Posted by under Bez kategorii,Łysienie on Maj 31 2011, 0 comments

Jeśli można uznać, że łysienie mężczyzn to zjawisko naturalne, a widok mężczyzny pozbawionego całkowicie czy częściowo włosów, w nikim nie wzbudza zainteresowania, to zupełnie inaczej jest u kobiet. Każde nadmierne wypadanie włosów wzbudza u pań niepokój i traktowane jest jak choroba wymagająca leczenia. Jeśli wypada ponad 100 włosów przez 2 miesiące, to najwyższa pora, by udać się do dermatologa, który zdiagnozuje przyczynę łysienia i ustali sposób leczenia. U kobiet występuje kilka typów łysienia.

Łysienie androgenowe

Jest to męski typ łysienia, który u kobiet pojawia się na skutek zaburzeń hormonalnych – nadmiaru androgenu – męskiego hormonu płciowego. Czasami nawet niewielka ilość tego hormonu wystarcza, by wrażliwe mieszki włosowe zostały osłabione  i przestały z nich wyrastać włosy. Pojawiają się wtedy znaczne przerzedzenia na skroniach, nad czołem i na czubku głowy.

W leczeniu stosuje się preparaty z żeńskim hormonem płciowym – estrogenem lub pigułki hormonalne o działaniu antyandregenowym. Wypadaniu włosów zapobiegają też pigułki antykoncepcyjne III i IV generacji oraz hormonalna terapia zastępcza, jeśli kobieta znajduje się w okresie pomenopauzalnym.

Łysienie rozlane

Łysienie rozlane jest to przerzedzenie włosów równomiernie na całej skórze głowy. Często ma to związek z innymi chorobami. W leczeniu tego typu łysienia należy zdiagnozować chorobę podstawową, po jej wyleczeniu następuje odrost włosów. Można go przyspieszyć poprzez stosowanie miejscowo leków drażniących, także z zawartością sterydów. Dobre skutki przynosi zażywanie witaminy E.

Łysienie rozlane może być tez wywołane przez chemikalia zawarte w farbach, lakierach i innych kosmetykach do włosów. Należy zaprzestać ich używania, a włosy się wzmocnią.

U pań dochodzi też do łysienia na skutek czynników mechanicznych. Np. zbyt mocno naprężone i związane włosy, ciasne nakrycia głowy, zbyt długie przetrzymywanie włosów na wałkach, źle zrobiona trwała ondulacja czy zbyt intensywne zabiegi fryzjerskie skutkują wzmożonym wypadaniem włosów. Zwykle po zlikwidowaniu przyczyn włosy odrastają. Ale jeśli niszczenie włosów trwało zbyt długo, mieszki włosowe mogą być bezpowrotnie zniszczone.

Łysienie poporodowe

Kobiety będące w ciąży często obserwują u siebie zgęstnienie włosów. Dzieje się tak na skutek zwiększonej ilości estrogenów – żeńskich hormonów płciowych, które powstrzymują wypadanie włosów z powodów naturalnych. Każdy włos żyje kilka lat, po czym wypada, by w jego miejscu mógł wyrosnąć następny.

Natomiast w okresie ciąży wypadanie prawie włosów nie następuje  Po porodzie w gwałtowny sposób maleje ilość estrogenów. Wtedy kobieta traci włosy w zwiększonych ilościach, gdyż wypadają te, których żywot został dzięki ciąży przedłużony. W ten sposób można stracić do 50% włosów. Nie ma jednak powodu do niepokoju. Po kilkunastu tygodniach sytuacja się normuje i włosy wracają samoistnie do stanu sprzed ciąży. Takie łysienie nie wymaga leczenia.

Łysienie plackowate

Ten typ łysienia występuje u kobiet rzadko, ale jest szczególnie uciążliwy ze względu trudności w leczeniu jak i nieestetyczne zmiany na głowie. Jak już wskazuje nazwa, na owłosionej skórze głowy pojawiają się „placki”, czyli bezwłose, okrągłe lub owalne plamy. Początkowo mają średnicę 2 cm, z czasem się powiększają.

Nieleczone łysienie plackowate może doprowadzić do całkowitej utraty włosów na całym ciele, łącznie z brwiami i rzęsami. Degeneracji ulegają też paznokcie, pojawiają się poprzeczne bruzdy, następuje pocienienie płytek paznokciowych aż do ich utraty.

Leczenie jest żmudne i długotrwałe, może trwać latami. U jednej trzeciej chorych zdarzają się wyleczenia samoistne. Choroba „przycicha” bezpowrotnie lub na kilka czy kilkanaście lat, po czym niespodziewanie może się powtórzyć.

Pojawianiu się łysienia plackowatego sprzyja stres, nerwice, infekcje wirusowe i bakteryjne, zaburzenia naczyniowe (nieprawidłowy przepływ krwi w skórze głowy), być może – alergie. Prawdopodobnie jest to choroba autoimmunologiczna.

4,0 k

Tags: , , ,

0 Comments

No comments yet.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Leave a comment